„Szamil jako pierwszy zdołał zjednoczyć ludy Dagestanu i Iczkerii, gromadząc w szeregach swej armii jednorazowo nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi” . Na mocy zebrania do jakiego doszło w Urus-Martanie, w 1840 roku, przedstawiciele rodów, powierzyli w jego panowanie całkowitą władzę polityczno-religijno-wojskową. Próbował on, z wymiernym skutkiem, zaszczepić zasady na wzór tych wprowadzonych uprzednio w bliskim mu Dagestanie. Nie stronił przy tym od stosowania surowych kar dla nieposłusznych wobec kreowanego przezeń sposobowi postępowania, karcąc ludność niepokornych aułów.
Szybkość i rozmiary rozrastania się ruchu rewolucyjnego pod przewodnictwem Szamila były wręcz imponujące, a co za tym idzie niewygodne dla Rosjan. Walka partyzancka okazała się kluczem do sukcesu; kolejne wyprawy bojowników powiększały znacznie powierzchnie państwa czeczeńskiego. Szczytem odwagi i zuchwałości charyzmatycznego przywódcy był przeprowadzony w październiku 1840 roku atak na Mozdok, co stało się bezpośrednim przyczynkiem pierwszych rokowań między walczącymi. Strona rosyjska jednak nie mogła zaakceptować żądań Szamila, toteż walka rozgorzała na nowo.
W przeciągu następnych dwóch lat państwo Szamila, na skutek odnoszonych stale sukcesów na polu militarnym, powiększyło swoją powierzchnię trzykrotnie. Istotny udział w tym miał fakt podjęcia wspólnych działań z Hadżim-Muratem, niegdyś zagorzałym przeciwnikiem, jednym z popularniejszych komendantów Awarystanu. Wspólne akcje dywersyjne, liczne napady na oddziały rosyjskie, zdobycie Kumuchu i wreszcie sromotna klęska zadana wojskom carskim pod Dargo powodowały coraz większy niepokój cara w związku z obrotem spraw na Kaukazie. Do połowy tej dekady Szamil bez większych problemów organizował kolejne zwycięskie najazdy, zostawiając za sobą spaloną ziemie, utrudniając tym samym działania armii rosyjskiej. Nie powiódł się też plan przeprowadzenia ostatecznej rozprawy z kaukaskim przywódcą, przewidujący „wzniesienie nowych umocnień w wielu miejscach ogarniętego wrzeniem kraju, tak by zapewnić nad nim kontrolę wojskową i uzyskać trwałe punkty oparcia dla działań przeciw murydom.”W obliczu walki nie przynoszącej wymiernych sukcesów i ciągłego nękania Rosjan przez dobrze zorganizowane oddziały Szamila, car postanowił przekazać całość dowództwa na Kaukazie hrabiemu Michaiłowi Woroncowowi, jednocześnie pozostawiając mu dowolność w działaniach. Przywódca ten, przeświadczony o bezcelowości podejmowania prób w zadaniu jednorazowej, dotkliwej klęski, doszedł do wniosku, że ustawiczne nękanie ludności, niszczenie plonów ich pracy, zasiewów, a także czystki wiosek przyniosą największe korzyści. Wszystko to doprowadzało te rejony do gospodarczej upadłości i powodowało tym samym wzrost niezadowolenia wobec słabnącego, i brutalnego w przekonywaniu niezdecydowanych, Szamila. Generał Woroncow przystąpił ponadto do realizacji budowy sieci fortów, wzorując się na dawno wypróbowanej strategii Jermołowa. W ramach tej taktyki następowało też systematyczne oczyszczanie tras; wycinano lasy wzdłuż wielkich rzek. W konsekwencji tych działań Wielka Droga Rosyjska-jak nazwano te tereny- stała się w pełni bezpieczna, a Mała i Wielka Czeczenia zostały podzielone między wojującymi stronami, natomiast przeprawa przez Argun, jako kluczowy punkt przeprawy wojsk, znalazł się we władaniu oddziałów carskich.
Plan Woroncowa, jakoby ludność w pogoni za spokojem miałaby szukać schronienia za budowanymi przez niego fortyfikacjami, nie do końca się sprawdzał. W istocie wielu Czeczenów w obawie przed podporządkowaniem się znienawidzonej przez siebie, wrogiej administracji wybierało ucieczkę w góry, jako najwłaściwszy wybór w zaistniałej sytuacji. I tak z jednej strony Szamil cały czas zajmował się wojna podjazdową, z drugiej zaś armia rosyjska nękała, zmuszając do przesiedleń, społeczeństwo okolic objętych działaniami zbrojnymi. Wkrótce wybuchła wojna krymska i to ona , jak się potem okazało, odegrała istotną rolę w kaukaskim konflikcie. W sporze turecko-rosyjskim Szamil upatrywał szanse na zyskanie poparcia sułtana, o co zabiegał już wcześniej. Wiedział jednocześnie, że od wielu lat już prowadzona walka doprowadziła do wielkich strat, także ludzkich i bez wsparcia z zewnątrz istota działania jego ruchu była zagrożona. Stan, w którym Czeczeni poświęcali się całkowicie, podejmując się licznych wyrzeczeń na rzecz idei ich imama, nie mógł trwać wiecznie. Ostatki nadziei prysły jednak „po podpisaniu traktatu pokojowego w Paryżu (1856 r.), kończącego wojną krymską.”Właśnie wówczas wojska caratu całą swoją potęgą postanowiły uderzyć na nieprzyjacielskie oddziały górali. Ofensywa, na czele której stanął Książe Aleksander Bariatyński rozpoczęła się w 1857 roku. Kolejne wyprawy podległych mu oddziałów zajmowały auły, plądrowały osady, karczowały lasy, a klęska powstańczych grup zbliżała się nieuchronnie, tym bardziej, że wkrótce kilku liczących się na Kaukazie przywódców złożyło pokłony nowemu namiestnikowi carskiemu. Trzystu najwierniejszych wojowników Szamila stoczyło bohaterską walkę w forcie Gunib, gdzie w sierpniu 1859 roku złożył on broń, w tej ostatniej twierdzy wojsk powstańczych. Najwybitniejszy czeczeński przywódca dostał się do rosyjskiej niewoli, a próbujący podjąć się kontynuacji wyzwoleńczej walki, bliski Szamilowi Bajsangur, niezwykle szybko został uchwycony i stracony przez oddziały carskie. W tym miejscu należy wspomnieć o ogromnym wkładzie największego imama Kaukazu w kształtowanie czeczeńskiej państwowości. On sam skupiał w sobie najwyższą władzę świecką i religijną. Życie w państwie Szamila oparte było na zasadach spisanych w Nizam; odpowiadającemu cechom dzisiejszego kodeksu karnego wraz z konstytucją. Początkowo urząd imama był stanowiskiem wybieralnym, ale od czasów Szamila wprowadzono zasadę dziedziczności tej funkcji. Nie ulega wątpliwości, że państwo to w owym czasie miało charakter tworu rządzonego teokratycznie, czego dowodem była chociażby Rada Państwa – jako instrument pomocy w kierowaniu administracją, której skład był faktycznie ustalany przez urzędującego imama. W praktyce, zwykle podczas zgromadzeń tego gremium najważniejsza była wola reprezentowana właśnie przez tego „najwyższego”. Istotną rolę, mimo naczelnej funkcji imama, odgrywali także naibowie. Każdy z nich zobowiązany był do sprawowania władzy w przydzielonym sobie okręgu, przejawiającym się w kontroli stanu lokalnych wojsk, czy ściąganiu podatków, jako zasadniczego źródła dochodów imamatu. Naibowie niejednokrotnie reprezentowali szanowane rody czy plemiona i to w dużej mierze decydowało o wyborze na to stanowisko. Szamil, chcąc lub też nie, musiał często wbrew swoim przekonaniom godzić się na ich działania, będąc przeświadczony o ich sile, jako uznanych autorytetów. Jakkolwiek nawet nad ich posunięciami kontrole sprawowali, powoływani przez najważniejszą osobę w państwie, mudirowie. Nie trudno się domyśleć jak ważną rolę pełniła armia. Początkowo zasada jej działania opierała się na stałej gotowości do reakcji wszystkich, zdolnych do tego mężczyzn. Jednak system ten okazał się być wadliwy; w momencie zagrożenia siła zmobilizowanych do walki nigdy nie oddawała rzeczywistego stanu bojowników, do tego zobowiązanych. Dlatego właśnie podstawą militarną państwa stała się ”armia oparta na murtazikach, rekrutowanych z każdych 10 domostw, licząca jednorazowo około 6 tysięcy konnych i 10 tysięcy pieszych wojowników.” Żołnierze ci w zamian za pełniona służbę zwalniani byli z innych obowiązków wobec imamatu. Władza sądownicza skupiona była w rękach muftich. Mułłowie zaś, mianowani przez Szamila, byli reprezentantami powszechnie szanowanego duchowieństwa. Stan ten miał znaczący wkład w kształtowaniu obyczajowości społecznej, polegającej choćby na wstrzemięźliwości od alkoholu i tytoniu, czy skromnym noszeniu się kobiet. Jak widać zasady ustalone przez Koran miały wymiar nadrzędny.
|