|
Wpisał: Krzywy
|
|
19.04.2007. |
Po klęsce wieloletniej kampanii wyzwoleńczej prowadzonej przez charyzmatycznego lidera, Czeczeni definitywnie znaleźli się pod zwierzchnictwem rosyjskim. Ich wolność była ustawicznie ograniczana, traktowano ich jako „gorszy naród". Mimo pozostawienia społeczeństwom kaukaskim części swobód, jak np. pozwolenia na noszenie broni czy kultywowania religii mahometańskiej, władze stale łamały ich niezbywalne prawa; istotnym tego przejawem była fala wysiedleń tamtejszej ludności na tereny Turcji.
Dyskryminacja Czeczenów była widoczna gołym okiem. Rozwijający się przemysł nie dawał im miejsc pracy, a wiele reform, jak ziemska czy sądownicza, zostały przeprowadzone z dość dużym opóźnieniem w porównaniu z innym ziemiami carskiego imperium. Władza w okręgach, którą sprawować mieli wybierani przez miejscową ludność funkcjonariusze, była całkowicie podporządkowana rosyjskim przełożonym. Na skutek ciągle żywej pamięci nieudanej rewolty coraz większego znaczenia nabierać zaczął nowo powstały społeczno-religijny ruch zikrystów, na którego czele stanął Kunta Hadżi. Jego działalność skupiała się zasadniczo na pokojowym współistnieniu wyniszczonego przez lata społeczeństwa, w imię miłości do drugiego człowieka. Jak łatwo przewidzieć wzrost popularności nowego przywódcy i głoszone przez niego poglądy, nie przypadły władzom carskim do gustu. Wkrótce nakazano go aresztować a zwolennicy jego uwolnienia zostali przywitani ostrzałem artyleryjskim dnia 18 stycznia 1864 r. Od tego dnia wyznawcy tego kultu „stali się zagorzałymi wrogami Rosjan i rzecznikami nieubłaganej z nimi walki”. Kolonizowanie ziem należących do Czeczenów było podstawowym argumentem buntowania się ludności przeciw wzmaganemu uciskowi a coraz bardziej prawdopodobny konflikt rosyjsko-turecki tylko nasilałte na stroje. Na czele wojsk powstańczych stanął tym razem Alibek Hadżi, obrany na nowego imama Czeczenii. Od dnia 19 kwietnia 1877 r., kiedy to ogłoszony został stan wojenny, sytuacja stawała się bardziej napięta i kolejne auły wyrażały chęć przystąpienia do buntu. Jednak już w początkowym etapie zrywu widocznie zarysowała się przewaga militarna Rosjan. Wkrótce major A.M.Smiekałow, skoncentrowawszy wojska carskie w okolicach Wiedeno, rozpoczął bezwzględną ofensywę. Poza działaniami ściśle militarnymi jego oddziały prowadziły na liniach frontu akcje pacyfikacyjne na wielką skalę; niszczono plony, konfiskowano bydło, brano zakładników. „Nowa fala ruchu rozlała się dalej, obejmując cały Dagestan i sąsiednie kraje.” Sprawa powstania, mimo prowadzonej wówczas kampanii przeciwko Turcji, była równie ważna dla caratu, zważywszy fakt koncentracji znacznej liczby wojsk w zbuntowanych rejonach i chęci jak najszybszego rozwiązania tej kwestii. Konsekwencją była ucieczka znacznej liczby bojowników czeczeńskich do Dagestanu, gdzie w Sogratl - ostatniej twierdzy wojsk powstańczych, ruch upadł definitywnie, pociągając za sobą fale nieustannych represji i deportacji wobec osób nieprzyjaznych caratowi.
|
|
Zmieniony ( 05.05.2007. )
|