|
Studia z dziejów Europy Wschodniej Rosja- Czeczenia. Dwa stulecia konfliktu |
|
|
|
|
Wpisał: Mikołaj
|
|
22.04.2007. |
Książka Stanisława Ciesielskiego to bardzo dobre opracowanie historii stosunków Rosyjsko Czeczeńskich na przestrzeni przeszło trzech wieków. Autor, pracownik Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego specjalizujący się w min. w historii ZSRR, wgłębił się w zagadnienie niełatwe. Niełatwe z tego powodu, że musiał przeanalizować pod kątem wiarygodności wiele źródeł. Duża część z nich była tendencyjna tzn. wyrażająca punkt widzenia jednej ze stron konfliktu. Udało mu się jednak stworzyć dzieło rzetelne, czego nie mogą podważyć nawet zażarci przeciwnicy kaukaskiej republiki. W równym stopniu mówi o wielu aktach bestialstwa będących zasługą wojsk rosyjskich, oraz licznych porwań w niepodległej swego czasu Czeczenii.
Ta dość obszerna, bo prawie 400 stronicowa praca, opisuje historię republiki Iczkeri od XVII wieku do roku 2001, a więc do ataków terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych. Pokazana jest kształtująca się świadomość narodowa Czeczenów, a także ich próby wyzwolenia się z carskiego jarzma Dokładnie opisane są początki rosyjskiej kolonizacji, kolejne zrywy niepodległościowe i następujące po nich brutalne represje. Autor zajmuje się nie tylko wydarzeniami historycznymi, ale także stara się przybliżyć ówczesne realia międzynarodowe. Pokazuje chociażby, jaki wpływ miała rosyjsko turecka wojna krymska, na sytuację na Kaukazie. Ciesielski pokazuje z jakimi politycznymi problemami we własnym gronie musiała się borykać zbuntowana republika na początku lat 90. Z pozycji obiektywnego historyka opisuje pierwszą wojnę z Rosja a także przyczyny wybuchu kolejnej w 1999 r. Jedynym minusem książki może być tylko trudny naukowy język. Trzeba mieć dużo samozaparcia aby po dłuższej chwili nie zniechęcić się lekturą. Przeciwieństwem tego jest Grochnalski w swojej pracy „Czeczenia- rys prawdziwy”, gdzie właściwie ten sam okres opisany jest językiem wręcz pasjonującym. Nic to jednak, w sensie merytorycznym, nie ujmuje dziełu Ciesielskiego, które jak najbardziej jest warte uwagi. |
|
Zmieniony ( 14.05.2007. )
|