|
Film 12 Nikity Michałkowa na mieszkańcach Czeczenii nie wywarł wrażenia. |
|
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
03.02.2008. |
Mieszkańcy Czeczenii, którzy obejrzeli głośny film Nikity Michałkowa „12” uważają, że film jest daleki od rzeczywistości. Obejrzałem ten film i szczerze mówiąc nie wywarł on na mnie wrażenia – powiedział 38-letni mieszkaniec Groznego, Machomed Saiew – Nie rozumiem dlaczego film ten otrzymał nominacje do Oskara i za co właściwie otrzymał tyle nagród? Ten film to jakieś wymyślone, kwieciste sytuacje, które nie maja nic wspólnego z rzeczywistością. W zasadzie film ten jest podobny do wszystkich innych filmów o Czeczenii, które powstały w ostatnich latach – zły Czeczen, który zamordował dobrego rosyjskiego oficera i tacy dobrzy sędziowie przysięgli (naturalnie nie są oni Czeczenami), którzy w końcu
uniewinniają mordercę. W rzeczywistości nic takiego by nie miało miejsca. Rosyjscy sędziowie przysięgli z przyjemnością uniewinniali takich przestępców wojennych jak Budanow, Ulman, Arakczejew, ale nigdy nie uniewinniali Czeczenów. Według mnie ten film to zwykły plagiat. Praktycznie wszystkie sytuacje skopiowano ze znanego filmu „ Dwunastu gniewnych ludzi” Sidney’a Lumet. Michałkow po prostu podciągnął ten film pod rosyjską rzeczywistość – twierdzi historyk i politolog Murad Naszchojew – Nie wiem dlaczego taki znany reżyser, który może pochwalić się świetnym dorobkiem filmów, dopuścił się plagiatu. Szczerze mówiąc ten film nie wywarł na mnie wrażenia. Wymyślone sytuacje, wymyśleni bohaterowie i wymyślony finał. Jestem pewien, że w rzeczywistości coś takiego nie miało by miejsca – mówi 22-letni student Uniwersytetu w Groznym – Nigdy nie uwierzę, że w podobnej sytuacji rosyjscy sędziowie przysięgli uniewinnili by Czeczeńskiego chłopca. Osadzili by go, jak to się mówi z całą surowością prawa i skazali na najwyższy wymiar kary. Szczególnie zwróciłem uwagę na epizod, kiedy jeden z sędziów przysięgłych powiedział, że chłopca trzeba wsadzić do więzienia, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Wiem, że dziesiątki jeśli nie setki Czeczenów siedzą w więzieniach, gdyż sfabrykowano dowody w ich sprawach i mówić w takiej sytuacji coś podobnego jest bluźnierstwem. Sam autor Nikita Michałkow o filmie powiedział, iż stanowi on refleksję na temat, czym jest wolność, współczucie, zdolność do niesienia pomocy zupełnie obcemu człowiekowi, który znalazł się w nieszczęściu. Prezydent Rosji Władimir Putin, który film „12” obejrzał w towarzystwie autora Nikity Michałkowa, a także prezydentów Czeczenii i Inguszetii po projekcji powiedział, że oglądając ten film o Czeczenii miał on łzy w oczach. Rosyjska premiera filmu odbyła się 12 września w Moskwie, a od 20 września film wszedł na ekrany rosyjskich kin. W ciągu pierwszego tygodnia film przyniósł dochód ponad 2 milionów dolarów. Film otrzymał „Złotego Lwa” na festiwalu filmowym w Wenecji, a także jest nominowany do „Oskara” w nominacji „ Najlepszy film obcojęzyczny”. Informacje z prasy rosyjskiej
|
|
Zmieniony ( 03.02.2008. )
|