|
Wsparcie dla uchodźcy z Rosji. |
|
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
12.05.2009. |
Jewgienij Nowożyłow musiał uciekać z Rosji, gdzie groziło mu ponowne uwięzienie lub śmierć. Przyjechał do naszego kraju w lutym 2008 roku licząc, że rozpocznie tu nowe życie, jako wolny człowiek. Niestety, jak wielu innych uchodźców, natrafił na niewidzialny mur biurokracji i bezlitosnych przepisów... Jewgienij pochodzi z Krasnodaru (Rosja). W 1995 roku ukończył fakultet filologii romańsko-germańskiej na uniwersytecie w Kubaniu. Został członkiem szwedzkiego, kulturalnego stowarzyszenia „Sverigekontakt”. W tym samym roku, zaczął zbierać informacje o Czeczenii, pilnie słuchając reportaży korespondenta „Radia Svoboda” Andrieja Babickiego.
W 1999 r. Jewgienij został członkiem „Amnesty International”. Gdy jesienią tego samego roku w Rosji wysadzone zostają bloki mieszkalne, wybucha antyczeczeńska histeria. Na znak protestu Jewgienij spaceruje po głównej ulicy Krasnodara z napisem na piersi: „ Jestem Czeczenem. Zabij MNIE”. Swoim aktywnym działaniem stara się nagłośnić tragedię w Czeczenii. Wysyła liczne odezwy, informacje do prasy, organizacji praw człowieka, występuje w radiu... W 2001 roku FSB sfabrykowała przeciwko niemu sprawę kryminalną. Na podstawie sfałszowanej diagnozy, sąd skierował go do „psychuszki” na przymusowe leczenie psychiatryczne. Spędził tam 7,5 miesiąca. W latach 2004-2007 pracuje, jako korespondent Radia Svoboda.. W tym samym czasie zaczyna regularnie publikować na największych czeczeńskich witrynach internetowych. Jednocześnie ciągle jest prześladowany przez rosyjskie spec- służby. W lutym 2008 roku po groźbie zabójstwa, decyduje się uciec z kraju i szukać schronienia w Polsce.
Od tego czasu wciąż czeka na przyznanie statusu uchodźcy. Urzędnicy już trzykrotnie przedłużyli rozpatrywanie jego prośby (w ostatnich dniach przedłużono rozpatrywanie wniosku do 25 sierpnia, więc procedura trwa już 1.5 roku.). Jewgienij rozumie, że Polska nie jest bogatym krajem, chciałby tylko sam siebie utrzymywać, podejmując stałą pracę. Nie jest to jednak możliwe bez statusu uchodźcy. W Rosji przewlekle chorował, ciężkie warunki bytowe w Polsce sprawiają, że stan jego zdrowia systematycznie się pogarsza. Jak sam pisze: „W sierpniu zaczęły się poważne problemy ze zdrowiem, będące skutkiem ciągłego niedojadania. Pojawiły się wrzody na skórze. Męczyłem się z nimi miesiąc. Zacząłem przyjmować tanie multiwitaminy, które nieco poprawiły mój stan zdrowia. Byłoby znacznie lepiej, gdybym po prostu zaczął dobrze się odżywiać, ale na to nie było pieniędzy. W ciągu sześciu miesięcy pobytu w Polsce schudłem 9 kilogramów, przy czym nigdy nie miałem problemów z nadwagą”. Jewgienij jest rozgoryczony. Decyzja urzędników oznacza, że są przed nim kolejne miesiące wegetowania w ciężkich warunkach, z groźbą odmownej decyzji i deportacji do Rosji, gdzie najprawdopodobniej czeka go więzienie lub śmierć
Głęboko zaniepokojeni losem Jewgienija, zwracamy się z prośbą do Urzędu do Spraw Cudzoziemców o pozytywne rozpatrzenie jego wniosku i przyznanie mu statusu uchodźcy. Jednocześnie informujemy, że rozpoczynamy akcję zbierania podpisów pod petycją w sprawie Jewgienija.
Wszystkie osoby pragnące wesprzeć nas w tym działaniu prosimy o kontakt -
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Sekcja Kaukaska UJ Komitet Wolny Kaukaz- sekcja Kraków
|
|
Zmieniony ( 12.05.2009. )
|