|
List do Prezydenta Lecha Kaczyńskiego |
|
|
|
|
Wpisał: Evgeny Novozhilov
|
|
14.07.2009. |
Szanowny Panie Prezydencie! Pisze do Pana niezale¿ny dziennikarz i obronca praw człowieka Jewgienij Nowożyłow ubiegajacy sie o status uchodzcy w Polsce. W Rosji byłem wiezniem politycznym trafiłem do szpitala psychiatrycznego za protesty przeciw wojnie w Czeczenii. Po zwolnieniu z psychuszki byłem regularnie szykanowany przez rosyjskie specsłużby. W lutym 2008 r., kiedy znów mogłem zostac zapakowany do psychuszki i kiedy nawet grożono było mi smiercia, musiałem wyjechac z Rosji. 25 lutego 2008 r. złożyłem w Polsce wniosek o nadanie statusu uchodzcy. W kwietniu 2008 r. na przesłuchaniu statusowym przekazałem Urzedowi do Spraw Cudzoziemców ponad 100 stron materiału dowodowego. Spodziewałem sie, że moja sprawa zostanie rozpatrzona w przepisowym terminie w ciagu 6 miesiecy od dnia złożenia wniosku. Jednak we wrzesniu 2008 r. przedłu¿ono mi rozpatrzenie do 1 lutego 2009 r., w lutym 2009 r. do 1 maja 2009 r., w maju do 25 sierpnia 2009 r.
W maju bieżacego roku zostałem wezwany na drugie przesłuchanie w UDSC. Wyjasniło sie, że w ciagu 13 miesiecy od dnia przekazania materiału dowodowego nikt sie nie zajmował moja sprawa nie było przetłumaczono ani jednej strony przekazanego materiału. Na drugim przesłuchaniu poprosili mnie dokonac wyboru najważniejszych stron. Wybrałem 25. Jestem jedynym, pierwszym i prawdopodobnie ostatnim w historii Polski Rosjaninem, który przyjechał do Waszego kraju prosic o azyl polityczny z powodu przesladowan za działalnosc przeciw wojnie w Czeczenii. Spedziłem nawet 7 i pół miesiaca w rosyjskiej psychuszce za te działalnosc. Moi rodzice nigdy nie byli komunistami. Od 13 roku życia słuchałem Głosu Ameryki, nie zgodziłem sie wstapic do Komsomołu. Najważniejsze w życiu dla mnie zawsze były ideały wolnosci i praw człowieka. Poswieciłem dla nich zdrowie i kariere. Jaka nagrode dostałem za to poswiecenie w Polsce? Głód, nedze, choroby, brak nadziei na jakas przyszłosc i długa rozłake z krewnymi. Jaka nagrode dostali moi starzy i chorzy rodzice? Odebrano im, po raz drugi, jedynego syna. Za pierwszym razem zrobiła to neokomunistyczno-faszystowska mafijna FSB na 7 i pół miesiaca. Za drugim razem zrobiła to demokratyczna Polska na czas nieokreslony (byc może do samej ich smierci?). Bez statusu uchodzcy nie moge normalnie i legalnie pracowac z tego powodu dosłownie głoduje. Dzieki długiemu rozpatrzeniu (czyli raczej nierozpatrzeniu) przez UDSC mojej sprawy zniszczono mi w Polsce wiecej zdrowia niż w rosyjskim wiezieniu. Jestem już półinwalida. Jeszcze troche poczekac w głodzie i bez leków i bede pełnym inwalida. Nie otrzymuje odpowiedniego leczenia. Miedzy innymi mam zakazna chorobe skórna, ale przez pół roku odmawiano mi adekwatnej pomocy medycznej. Bez statusu uchodzcy nie mam prawa wyjechac z Polski. Najłatwiejszy sposób spotkac sie z matka to pojechac na Ukraine. Ale nie moge tam pojechac.
Oprócz głodu, chorób i rozłaki z rodzicami dostałem w Polsce jeszcze pare nagród: stałem sie ofiara dwóch napasci bandyckiej i rasistowskiej. W obu wypadkach policja prawie nic nie zrobiła, a w wypadku rasistowskiej napasci nawet razem z prokuratura osłania przestepce.
Postepowanie Urzedu do Spraw Cudzoziemców wobec mnie i innych uchodzców politycznych nie jest lepsze od postepowania rasistowskich lumpów na ulicach. Mam takie wra¿enie, że UDSC ma syndrom Putina-Szarikowa (Szarikow to główny bohater ksiażki Michaiła Bułhakowa Psie serce). UDSC okrutnie nienawidzi wykształconych, inteligentnych i bezinteresownych uchodzców politycznych i niszczy ich życia jak Stalin niszczył inteligencje w ZSRR i okupowanych przez ZSRR krajach Europy Wschodniej. Pseudouchodzcy czyli turysci hałastra, lumpy, narkomani, kryminalisci nie maja żadnych problemów z tym urzedem. Ale nad nami nad tymi, którzy narażali swoje życie w walce za prawa człowieka UDSC okrutnie sie zneca. Rozpatrzenie (czyli nierozpatrzenie) naszych spraw ciagnie sie latami, dostajemy negatywne decyzje. Czy Polska nie potrzebuje wykształconych, inteligentnych ludzi? Jestem wykładowca jezyków obcych. UDSC bardzo nie chce, żebym uczył Polaków rosyjskiego i szwedzkiego.
Rzecznik UDSC w wywiadzie dla Rzeczpospolitej (który miał byc czescia artykułu o mojej sprawie ten artykuł miał sie ukazac na poczatku lipca, jednak do dnia dzisiejszego (14 lipca) nie jest opublikowany cenzura?) powiedział, że moja sprawa jest bardzo skomplikowana, UDSC zwrócił sie o pomoc do Osrodka Studiów Wschodnich i Ambasady RP w Moskwie. Osrodek Studiów Wschodnich ani Ambasada RP w Moskwie mnie nie znaja. Nie wiem, w jaki sposób one moga pomóc UDSC. UDSC ma dosc mojego materiału dowodowego. Mam takie wrażenie, że UDSC chce wyrzucic mnie z kraju za wszelka cene. Ale wyrzucic człowieka z Polski do rosyjskiej psychuszki to przestepstwo. Moja sprawa jest skomplikowana w tym sensie, że trudno uzasadnic negatywna decyzje. UDSC chce przerzucic odpowiedzialnosc za przestepcza decyzje na inne instytucje. Tak działa rosyjska FSB. FSB szykanowała mnie w wiekszosci wypadków nie bezposrednio, lecz przez policje i trzecie osoby. Nie wykluczam, że UDSC zwrócił sie o pomoc też do Ambasady Rosji w Warszawie. W rosyjskich wiezieniach siedzi dwóch dziennikarzy przeciwników rosyjskiego terroru na Północnym Kaukazie: to Boris Stomachin w putinskim obozie koncentracyjnym w obwodzie niżegorodzkim i Siergiej Kriukow w putinskiej psychuszce w Uljanowsku. Ja bede trzeci? Putin przyjedzie do Polski 1 wrzesnia. To bedzie dla niego mile widzianym prezentem.
|
|
Zmieniony ( 14.07.2009. )
|