|
Wpisał: Małgosia
|
|
05.04.2007. |
„Rosja Putina” Anny Politkowskiej to niejako zbiór opowiadań o Rosji, widzianej oczami jej obywateli zamieszkałych w Moskwie, Groznym czy na Kamczatce. Opowieści autorki koncentrują się na ludziach, każdy z osobna opowiada swoją historię. W rezultacie jawi nam się ponury obraz Rosji zawieszonej między przeszłością a teraźniejszością.
Autorka opisuje armię, w której poborowi są torturowani i traktowani niczym niewolnicy; armię, w której żołnierze umierają z niedożywienia, a rodzice muszą dawać łapówki, by otrzymać ciała swoich synów. Demaskuje krzewiącą się korupcję w biznesie, rządzie, a także w aparacie sprawiedliwości. Z jednej strony widzimy sędziów usuwanych z posad za nie postępowanie zgodnie z instrukcjami z góry, z drugiej zaś sędziów ogłaszających werdykt po otrzymaniu telefonu z rządowych urzędów.
Politkowska słynąca z walki o prawdę na temat wojny w Czeczenii otwarcie potępia poczynania armii rosyjskiej na terytorium „zbuntowanej republiki”. Porwania, morderstwa, gwałty i tortury zadawane Czeczenom stanowią tam codzienność. Posądza Rosjan o szerzenie terroru raczej, niźli o jego zwalczanie. Wszystkie historie opisują niemoc, bezradność pojedynczego obywatela w starciu ze swoim własnym państwem. Wroga administracja, zastraszeni i skorumpowani urzędnicy, nietykalni oficerowie służb bezpieczeństwa, oligarchowie to właśnie według dziennikarki Rosja stworzona i zarządzana przez Putina. Rosja w której miejsce ma restauracja starego systemu; Rosja, która wraca do swojej przeszłości.
Książkę czyta się bardzo szybko, akcja pędzi w zawrotnym wręcz tempie, a poszczególne epizody przekształcają się w prawdziwe sensacyjne opowieści. Atutem jest wielość faktów, źródeł i dokumentów. Gorąco polecam. |
|
Zmieniony ( 03.05.2007. )
|